Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 126 gości 

Reklamy

Reklama

Kampol

Steve Smits Drukuj

ObrazO ile dobrze pamiętam, gołębiami zacząłem interesować się w wieku 10 lat. Wtedy już fascynowały mnie gołębie, loty, sukcesy i sława. Było to spowodowane tym, że kilkadziesiąt lat temu w Belgii hodowla gołębi pocztowych była tak powszechnie znanym i  interesującym sportem, jakim dziś jest u nas piłka nożna czy siatkówka. Gdybym miał wymienić najpopularniejsze dziedziny sportowe w tamtych latach, to były to: kolarstwo, piłka nożna i hodowla gołębi pocztowych.

W naszym sporcie – hodowli gołębi pocztowych, tak jak w innych dziedzinach sportowych są różne sławy i autorytety. Zawsze marzyłem o tym, aby od takich właśnie ludzi nabyć gołębie. Po skrupulatnym przeanalizowaniu wyników, osiągnięć i liczby gołębi wybrałem trzech najlepszych według mnie hodowców, od których nabyłem gołębie, chcąc piąć się po drabinie sukcesów. Tymi trzema hodowcami byli: John i Jan Baeck z Brasscaat, Danny i Henry Vanavondt z Haacht i Jef Vervoort z Gelrode.
Temu ostatniemu - Jef Vervoort z Gelrode , zawdzięczam moje pierwsze Narodowe Zwycięstwo. W 2006 roku postanowiłem dokupić jeszcze sześć gołębi  u Jefa – był to strzał w dziesiątkę.  Od razu wyhodowałem asa z pary "Bombay Light" x "Felicity" – była to moja pierwsza para rozpłodowa.  Z tej pary pochodzi również  "Zeus", pierwszy Nationale La Souteraine przeciwko 25 000 gołębi  w 2008 roku. A w roku 2009, "Lucia" została 1. Narodowym Asem w lotach dalekich gołębi młodych.
W 2005 roku zakupiłem jajka od Danny & Rik Vanavondt Haacht, dzięki nim zacząłem odnosić coraz większe sukcesy. W 2005 roku zakupiłem ponownie kilka gołębi  u Jana i Jana Baeck, m.in. samicę „Nike". "Nike" jest jedną z moich podstawowych samic w gołębniku rozpłodowym, jak również babką  super gołębia "Abel". W sierpniu 2006 r., otrzymałem w prezencie od Johna i Jana Baecka dwa jajka z pary "Operator"  x "Toonbeeld" . Z tej pary pochodzi „Cesar”, który wylęgł się już u mnie.
"Cesar" sparowany został z "The 8000" - córką "Nike", to kojarzenie okazało się również  sukcesem, w ten sposób powstała moja druga para rozpłodowa. Para ta wydała na świat kilku wybitnych lotników, mianowicie  "Abel", "Kain", "Mister Belgium-Master" oraz  "Awen".

Od Danny’ego  Vanavondt  pochodzi "Genopte Vanavondt".  "Genopte Vanavondt" został skojarzony z córką ”Cesar” – była to moja trzecia najlepsza para rozpłodowa, a jej najlepsze potomstwo, to „Der 10 Hen” oraz "Magna".

„Magna" jest 1. Prov Ace KBDB Flämisch-Brabant 2009.Natomiast "Abel" po swoich sukcesach stał się nowym, podstawowym samcem rozpłodowym w mojej hodowli. Już w pierwszym kojarzeniu, "Abel" x "Lucia",  wydali syna - "BlueMotion".


Obraz

 

 

 

 

 

 

 

 


Gołębie młode

Gołębie młode, po odsadzeniu od rodziców i przeniesieniu do gołębnika młodych, są zaciemniane od 18:00 wieczorem do 8:00 rano. Tak postępuję z nimi do najdłuższego dnia w roku (około 21 czerwca). Od tego czasu zaczynam doświetlać gołębniki od 5:00 rano do 23:00 w nocy. Gołębie młode karmione są wówczas mieszanką: 60% karmy oczyszczającej  i 40% karmy sportowej, tak są karmione do dwóch dni przed lotem. W ciągu ostatnich dwóch dni przed lotem karmione są mieszanką Koopman Mix Beyers z dodatkiem czerwonej kukurydzy i bez łuskowego słonecznika.

Młódkami gram co tydzień na lotach od 400 km do 600 kilometrów. Niektóre z gołębi młodych pokonują w ciągu dwóch tygodni raz 400, a drugi raz 600 km. Pozostałymi gram na lotach krótkodystansowych.

Jeżeli chodzi o przygotowanie gołębi przed sezonem to wywożę je kilkanaście razy, na dystansie 10-50 km.

[...]

Cały artykuł dostępny w kwietniowym - 4/2012 - numerze miesięcznika "Złoty Gołąb"

Cały artykuł dostępny w kwietniowym - 4/2012 - numerze miesięcznika "Złoty Gołąb"

Obraz

 

Kopiowanie treści czy fotografii bez zgody autorów zabronione.
Za publikowane treści odpowiada J&T Nowak - wydawca miesięcznika "Złotygołąb"