Międzynarodowy Magazyn Hodowców Gołębi Pocztowych

Publikacja na stronie: piątek, 4 października 2019r.    Czytano: 129 razy

Hodowla rodziny Wentów - ciężka praca się opłaca

[...] Teraz nadarza się możliwość pokazania nam – hodowcom, a zarazem czytelnikom „Złotego Gołębia” - hodowli, którą prowadzą wspólnie ojciec i syn – Zenon i Tomasz Wenta z oddziału PZHGP Wejherowo. Z mocnym wsparciem żony Zenona, Jadwigi, a także ich synów, Wojtka i Zbyszka, tworzą zespół lotowy, który odnosi w ostatnim okresie szereg sukcesów. O tym, jak zaczynali hodowlę, jak ją prowadzą, a także o innych aspektach swojego hobby opowiada jeden z członków zespołu, Tomek Wenta.

Obraz:

Nasze początki

Gołębie w naszej rodzinie były właściwie od zawsze. Hodował je mój tata, Zenon Wenta, z różnymi wynikami – z powodu obowiązków rodzinnych i pracy zawodowej nie zawsze był czas na rozwijanie hobby. Większych sukcesów jednak nie było do czasu, gdy do hodowli przystąpiło młodsze pokolenie rodziny Wentów, a mianowicie ja wraz z dwójką braci. Od 2009 roku zaczęło się powolne rozwijanie hodowli i sprowadzanie gołębi z udokumentowanym pochodzeniem lub dobrymi wynikami lotowymi od hodowców z Pomorza, Polski i Europy. Patrząc z perspektywy lat, trzeba przyznać, że na ówczesne nasze możliwości finansowe zainwestowaliśmy w to naprawdę sporo pieniędzy, na które składaliśmy się zgodnie jako trzej bracia, a zysk w postaci wyników był stosunkowo niewielki. Stosując jednak dość ostrą, ale rozsądną selekcję zarówno gołębi lotowych jak i rozpłodowych, z biegiem lat udało nam się wyprowadzić kilka linii ptaków, które naprawdę dobrze spisują się w naszych warunkach, m.in. z linii Vandenabeele od V.&W. Rupprecht oraz z linii Vannopen-Luyten od Marka Trzaski. W tej chwili większa część naszych młodych jest po wyróżniających się ptakach lotowych, zarówno rocznych jak i starszych, a w rozpłodzie posiadamy raptem kilka zakupionych ptaków i część swoich zasłużonych gołębi lotowych lub ptaków pochodzących bezpośrednio od naszych wybitnych lotników. [...]

 

Łączenie gołębi w pary

[...]

Pary dobierane są zawsze według pochodzenia, budowy fi zycznej, oka oraz przede wszystkim predyspozycji lotowych. Nigdy nie łączymy gołębi krótkodystansowych z tymi, które lubią dłuższe loty ani gołębi mniejszych z większymi. Pary rozpłodowe zmieniane są corocznie oraz dwukrotnie w ciągu sezonu lęgowego w celu wyszukania jak najlepszych połączeń. Gołębie lotowe z kolei nie zmieniają partnerów. Wyjątkiem są sytuacje, gdy jeden z partnerów ginie w trakcie lotów, lub okres polotowy, gdy chcemy połączyć ze sobą na przykład najlepsze ptaki danego sezonu. Wówczas  przenosimy je do innego przedziału i tam składają jajka, ale wiosną, na okres trwania lotów, gołębie zawsze wracają na swoje stałe miejsca do wcześniejszego partnera. Jako że lotujemy totalnym wdowieństwem, zdarzają się w sezonie zmiany partnera. Jeśli dwuletni samczyk został przez nas usunięty, ale została jego samica, to ona zawsze zostaje na tym samym miejscu, tylko zmienia się jej partner.

Naszym zdaniem, przywiązanie do miejsca i stabilizacja, zarówno w przypadku samców, a szczególnie samic, są bardzo ważne i są podstawą do osiągania sukcesów lotowych.

[...]

Obraz:

Gołębie młode

Loty gołębi młodych traktujemy bardzo poważnie, tak samo jak loty gołębi dorosłych, choć w tej dziedzinie akurat nie jesteśmy specjalistami, a uzyskiwane wyniki są różne. Podczas oceny skupiamy się jednak  tylko na osiągnięciach swoich ptaków. Obecnie widzimy dość dużą korelację pomiędzy wynikami osiąganymi przez gołębie młode, a późniejszymi lotami. Mieliśmy jednak też kilka wyjątków, w tym m.in. naszą „dziewiątkę” (PL-07615-11109), która na Wystawie Ogólnopolskiej w Sosnowcu w 2019 roku była drugim gołębiem w Polsce w kategorii W, zdobywając w sezonie 2017 piętnaście konkursów na piętnaście  lotów, a w roku 2018 trzynaście konkursów na czternaście lotów, odpuszczając jedynie pierwszy, najkrótszy lot. Co ważne, świetnie spisywała się też w lotach powyżej 700 km. Większość jednak naszych topowych ptaków, w tym m.in. „jedynka” (PL-076-15-11101), która była dziesiątym ptakiem w kategorii D na tej samej wystawie, pokazywała potencjał do ścigania się już w lotach młodych.

Tzw. syndrom adeno-coli

Niestety, w ciągu ostatnich kilku lat co roku męczymy się z tzw. „syndromem adeno-coli”, który ma duży wpływ na uzyskiwane wyniki. Standardowo, gdy zaczynają się pierwsze wywózki, to zaczyna się również choroba. Próbowaliśmy naprawdę wielu podejść: od supermiksów warzywno-ziołowych poprzez zakwaszanie wody i stosowanie przeróżnych immunostymulatorów, ale niewiele to pomagało. W 2011 r. za namową kolegów próbowaliśmy zwalczyć to naturalnymi preparatami, redukując karmę, podając elektrolity i probiotyki – skończyło się na upadku ponad połowy stada gołębi młodych i kilku rocznych. Rok później było podobnie. Po wykonaniu posiewów laboratoryjnych z kału wyizolowano jedynie bakterie E. coli, która jak wiadomo występuje naturalnie w przewodzie pokarmowym gołębi.

Trzeba jednak pamiętać, że jest to gatunek oportunistyczny, który wykazuje swoją zjadliwość m.in. w przypadku osłabionej odporności ptaków i wówczas zaczyna się nadmiernie dzielić oraz rozprzestrzeniać, wywołując szereg poważnych konsekwencji.

[...]

Kariera lotowa gołębi, współzawodnictwa, typowanie

Kariera lotowa gołębi zależy, naszym zdaniem, przede wszystkim od ich eksploatacji. Ptak, który spóźniony dochodzi po tygodniu lub dwóch, bardzo cieszy, bo pokazał charakter i chęć walki, ale trzeba też pamiętać, iż tak duży wysiłek związany z błąkaniem się i koniecznością znalezienia samodzielnie pokarmu, zostawił ślad w jego psychice. Dlatego też staramy się tak rozsądnie grać gołębiami rocznymi, aby później móc się z nich cieszyć dłużej niż rok czy dwa. W obecnym systemie lotowania w Polsce kluczowe staje się „lotowanie pod kategorie”, gdyż tylko one mają jakiś realny wydźwięk na skalę kraju.

Coraz mniejszą już chyba grupę ludzi interesuje, kto został mistrzem oddziału czy sekcji. Dlatego uważamy, że bardzo ważne jest, aby posiadać ptaki z predyspozycjami na dany dystans oraz  - co  jeszcze ważniejsze - zdolne do powtarzania tych konkursów.

[...]

Autor: Wiesław Soszka

Cały artykuł dostępny w #10/2019


Powrót:

Przeczytaj także

O nas

Miesięcznik “Złoty Gołąb” to odpowiednie źródło wiedzy dla hodowców, którzy są ciekawi sztuki lotowania i hodowania gołębi przez mistrzów.

Skontaktuj się

Logotyp